Pierwszy stanik

Anna Jurek: Kiedy dziewczynka powinna pomyśleć o pierwszym staniku?

Sylwia Wałowska, Eljan: Trudno określić ten moment, biorąc uwagę tylko wiek młodej kobiety. Chodzi raczej o to, kiedy zaczyna się dojrzewanie, a dzisiaj wiele dziewczynek zaczyna dojrzewać wcześniej niż ich mamy i babcie. O pierwszym staniku warto pomyśleć, gdy zaczynamy się czuć niekomfortowo, przebierając się w szatni, np. przed WF-em, lub kiedy pod koszulką zaczynają być widoczne brodawki.

Jakie mamy opcje do wyboru?

W grę wchodzą dwa warianty. Pierwszy to bawełniany, miękki top, wciągany przez głowę. Przeważnie rozmiar S, M lub L, uwzględniając rozmiary dziecięce. Drugi to bawełniany dziecięcy stanik, lekko usztywniany, miękki pod piersiami, czyli w tak zwanym obwodzie, przylegający do ciała, ale nie uciskający. Przy czym, co bardzo ważne, ramiączka nie mogą zsuwać się z ramion, bo to doprowadza do szału nawet dorosłe kobiety.

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Zaufać sobie i swoim odczuciom. Jeśli czujemy, że dany stanik nas uciska, upija, jest za ciasny, zrezygnujmy z niego. Nosząc go, powinnyśmy czuć się komfortowo. Powinien być miękki, miły dla ciała. Idealnie, jeśli nosząc go, zapominamy o jego obecności. Szczególnie że ciało w okresie dojrzewania jest wrażliwe.

Kiedy powinnyśmy myśleć o czymś więcej niż top?

Kiedy piersi urosną na tyle, że dolna ich krawędź przypomina literę C lub U. Wtedy warto rozważyć sztywniejszy stanik i dbać o to, żeby cała pierś mieściła się w miseczce.

Gdzie kupić pierwszy stanik?

Polecałabym skorzystać z wiedzy gorseciarki, żeby ten pierwszy biustonosz był dobrze dobrany, wygodny. Fiszbiny powinny pomagać utrzymać biust, a nie przeszkadzać mu.

Czy polecasz używanie staników sportowych?

Tak, jeśli ćwiczymy regularnie. Na początek możemy kupić prosty stanik w sklepie sportowym. Powinien być bardziej zabudowany, lekko spłaszczać biust dzięki specjalnym wkładkom, które utrzymują piersi blisko ciała. Jeśli mamy większy biust, który ma też swoją wagę, np. w rozmiarze powyżej 80–85D, warto rozważyć bardziej specjalistyczne staniki sportowe, które zabezpieczą piersi podczas biegania, skakania itp. Piersi są ważną i wrażliwą częścią ciała, dlatego dobrze o nie mądrze dbać.

 

Sylwia Wałowska
– współwłaścicielka sklepu Eljan przy ul. Narutowicza 49 w Łodzi, który istnieje na lokalnym rynku od 1968 r. Sklep najpierw prowadziła babcia Sylwii, potem jej mama, a teraz prowadzi go ona sama. Z zaangażowaniem, życzliwością i sukcesem doradza łodziankom w doborze wygodnych biustonoszy.

 

 

 

Kobiety o swoich pierwszych stanikach

 

Mój kupiła mi mama. Był z cienkiej, elastycznej bawełny. Pamiętam, że nie chciałam go na początku nosić, bo mi było wstyd. Wydaje mi się, że to było gdzieś około 5–6 klasy SP.

Martyna

 

Pamiętam, że dostałam go na gwiazdkę i myślałam, że się spalę ze wstydu. Był z elastycznej bawełny, ale jak go zakładałam pod ubranie (w przeciwieństwie do staników od kostiumu), czułam, że mogę się udusić, jakbym nosiła zbroję. Nadal są dni, kiedy nie jestem w stanie założyć stanika i najchętniej go nie noszę.

Basia

 

Razem z mamą poszłyśmy do znanego sklepu z bielizną. Wybrałyśmy stanik z materiału, niebieski, z delikatną koronką, bodajże w motylki. Od tego czasu minęło 10–12 lat i już prawie wcale nie noszę staników, ale tamten dobrze pamiętam. Gdyby robili takie w wersji dla dorosłych, to na pewno bym kupiła.

Aleksandra

 

Pierwszy stanik zamówiłam u gorseciarki. Była w niego wszyta gąbka, bo prawie w ogóle nie miałam piersi. Bardzo późno dojrzewałam. Pamiętam, jak kolega zwrócił mi uwagę, że chyba powinnam mieć coś, czego nie mam (mając na myśli piersi). Odpowiedziałam mu, że jeśli jeszcze raz o tym wspomni, to dostanie w zęby. Potem modliłam się o to, żeby biust się pojawił, i kiedy to się wydarzyło, poczułam, że ktoś na górze wysłuchał moich próśb :D.

Ania

 

Mój pierwszy stanik kupiła mi babcia Lila. Piękny, z delikatnej bawełny, wyszywany haftem richelieu, jasnobeżowy. Nosiłam go z dumą. Miałam 15 lat i właściwie nie miałam jeszcze biustu, więc ten stanik dodawał mi kobiecości.

Ola

 

Najpierw miałam takie sportowe topy z gumką pod biustem (około 11 roku życia). A pierwszy stanik kupiłam z mamą w Domach Towarowych „Centrum”. Pamiętam go dokładnie. Pamiętam też okoliczności – wybieranie, przymierzalnie, okienko kasowe, opakowywanie w papier. Ważny moment.

Дагмара

 

Zaczęłam bardzo wcześnie dojrzewać, więc pierwszy stanik miałam chyba w 3 klasie podstawówki. To była połowa pierwszej dekady 2000 r. i o brafittingu mówiło się bardzo mało. Poszłam z mamą do jakiejś sieciówki. Dostałam śliczny czarny stanik z pomarańczowo-czerwoną ważką i pomarańczowo-czerwonym szlaczkiem. Uwielbiałam go <3. Bardzo się cieszyłam, że go w końcu mam.

Antonina

 

Moim sposobem na radzenie sobie z dysforią i niechęcią wobec biustu było programowe nienoszenie stanika. Udawałam, że jest mi niepotrzebny. Mniej więcej rok temu pierwszy raz kupiłam stanik z przyjemnością. Z posiadaniem biustu pogodziłam się już dawno, dzięki 2,5 roku karmienia piersią.

Alicja

 

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone * są wymagane.